niedziela, 15 kwietnia 2018

Kwietniowe ćwiczenia na Górze Gradowej

Piękny ciepły weekend wykorzystaliśmy do przeprowadzenia ćwiczeń (Exerziren). Na forcie Góry Gradowej stawiło się kilkunastu weteranów i rekrutów (w tym goście z daleka), czyli połowa stanu naszych wojaków. Nowi koledzy okazali zapał i chęć do ciężkiej służby w naszych jednostkach. Po ćwiczeniach garnizonowy patrol pojawił się na Głównym Mieście.



niedziela, 8 kwietnia 2018

Historyczna Zmiana Warty - IV 2018

Od pięciu lat, co miesiąc, spotykamy się  na Historycznych Zmianach Warty. Swoje umundurowanie oraz wyszkolenie prezentują na nich żołnierze garnizonu królewskiego miasta Gdańska z czasów I Rzeczpospolitej i wojacy z epoki napoleońskiej. Towarzyszą im także zaprzyjaźnieni rekonstruktorzy oraz Damy w strojach z XVIII i XIX wieku. Dziś spotkanie upłynęło w wiosennej atmosferze i temperaturze. Można było podziwiać nowe stroje dam i panów z XIX wieku oraz pokaz musztry garnizonowej.

środa, 28 marca 2018

28 marca 1793 - 28 marca 2018

28 marca Stowarzyszenie Garnizon Gdańsk zorganizowało uroczystości upamiętniające 225 rocznicę walk stoczonych przez gdańszczan z wkraczającymi do Gdańska oddziałami pruskimi. 


Przypomnijmy rys historyczny. Wczesnym rankiem, 28 marca w Wielki Czwartek, żołnierze gdańscy rozpoczęli przekazywanie fortyfikacji Góry Gradowej, Biskupiej Górki i Wisłoujścia siłom pruskim. Tymczasem w mieście doszło do dramatycznych wydarzeń. Tłum zlinczował oficerów miejskich, którzy nie chcieli otworzyć Wielkiej Zbrojowni i wydać broni. Niektórzy żołnierze wsparci przez marynarzy i pospólstwo przejęli część armat. 


Pierwsze strzały padły od strony Bramy Wyżynnej, rozpętała się wielogodzinna strzelanina. Prusacy cofnęli się z Targu Rakowego. Ruszyli za nimi gdańszczanie prowadząc gęsty ogień z broni ręcznej. Prusacy kontratakowali i wzięli wielu jeńców oraz ostrzelali z armat pozycje gdańskie. Na tym zakończono walki. Padło dwóch zabitych i bardzo wielu rannych. Ten dzień wspominano później jako „Czarny Czwartek”. Podczas świąt wielkanocnych panował względny spokój. Ostatecznie zaborcy wkroczyli do miasta 4 kwietnia. Zaczął się nowy rozdział historii Gdańska.


Podczas uroczystości zaprezentowaliśmy scenkę historyczną. Pruski parlamentariusz odczytał proklamacje króla pruskiego o przejęciu miasta. „Źle zrozumiałej wolności bezprawia tajemne oraz znoszenie się, które utrzymują francuscy i polscy spisku spólnicy z ową partią, która przez zuchwałość swoich maksym przeważa nierównie lepiej myślących obywatelów liczbą, zmusiły króla pruskiego do wydania rozkazu zajęcia miasta i jego terytorium końcem zachowania tam porządku i spokojności powszechnej.” – argumentował. Gdański oficer wyjął pałasz i chciał go złamać w geście protestu, w tym momencie pękła dyscyplina gdańskich żołnierzy i rzucili się do ataku. Dołączyli do nich marynarze i milicja miejska, padły strzały. Na placu zostali ranni.
Po zakończeniu scenki kilkudziesięciu widzów wysłuchało krótkiego wprowadzenia historycznego i mieli okazję obejrzeć musztrę gdańskich żołnierzy.


Uczestnicy przeszli na Targ Drzewny pod pomnik króla Jana III Sobieskiego gdzie wystawiono wartę i złożono kwiaty i zapalono znicze ku pamięci bohaterów roku 1793.
Już dziś możemy zapewnić, że uroczystości upamiętniające rok 1793 odbywać się corocznie. W rozszerzonej formie, we współpracy z innymi instytucjami i organizacjami. Pierwsze deklaracje padły już wczoraj. 


Wydarzenie medialnie wsparł portal Gdańsk Strefa Prestiżu.

zdjęcia: Anna Olejniczak - Dziennik Bałtycki
i Gdańska Strefa Prestiżu

niedziela, 11 lutego 2018

Kolacja w Restauracji Motlava

W piątkowy wieczór (9 lutego) w restauracji Motlava odbyła się kolacja, której motywem przewodnim była starogdańska kuchnia. Ponad 30 gości miało okazję uczestniczyć w komentowanej degustacji przygotowanej we współpracy ze Stowarzyszeniem Garnizon Gdańsk.


Wieczór rozpoczął wystrzał z pistoletu przed restauracją Motlava. Miał symbolizować odświętny charakter kolacji przygotowanej z tradycyjnych przepisów z Gdańskiej książki kucharskiej z przełomu XVII i XVIII wieku. 5 potraw przyrządził szef kuchni Łukasz Toczek wraz z innymi kucharzami, a wieczór poprowadziło czterech przedstawicieli Garnizonu Gdańsk, ubranych w stroje z poprzedniej epoki, z głównymi mówcami - Aleksandrą i Krzysztofem Kucharskimi.

Podczas całego spotkania można było poczuć klimat tamtych lat. Rekonstruktorzy urozmaicali kolację opowieściami o daniach i o tym, jak wyglądała kulinarna strona życia dawnych gdańszczan.

- Pomysł na kolację pojawił się, kiedy poznałem Krzysztofa Kucharskiego. W naszej restauracji zajmujemy się kuchnią polską, chcemy promować regionalne dania, a ponieważ Krzysztof jest związany z Garnizonem Gdańskim, który celebruje historię Gdańska postanowiliśmy zorganizować kolację komentowaną, która pokaże gościom smaki i dania minionych epok - opowiadał Rafał Lipiński, właściciel restauracji.

- Inspiracją była również Gdańska książka kucharska, która towarzyszyła nam powstawała restauracja Motlava. Stwierdziliśmy, że warto opowiedzieć gościom o bogactwie kulinarnym, jakie w tamtych czasach było w Gdańsku, dzięki temu że był miastem portowym. Mieliśmy wtedy cytryny, imbir, pomarańcze, czy nawet ananasy - dodała Maria Lipińska, właścicielka.


Jako pierwsze na stołach gości pojawiły się przekąski. Były to podpłomyki z zastawą wytrawnych sosów oraz marynowanych warzyw: cebuli, grzybów i ogórków. Sycącym dodatkiem były domowe kiełbaski cielęce.

Przystawkę stanowił starogdański pasztecik z maślanego kruchego ciasta, z farszem z sezonowych warzyw z dodatkiem śmietany i szczypiorku. Był lekko słony, a poszczególne warstwy bardzo dobrze komponowały się ze sobą.

Goście mieli również okazję spróbować, jak smakuje proch, który w dawnych czasach stanowił rodzaj przyprawy.


Zielona zupa ziołowa, którą tworzył: szpinak, jarmuż, pietruszka, estragon, szczaw i jajko zdecydowanie przypadła do gustu gościom, którzy sprawdzali przepis bezpośrednio w książce kucharskiej i głośno ją zachwalali.

Głównym daniem była upieczona w całości kaczka, którą dumnie zaprezentowali na sali kucharze. Kawałki bardzo kruchego i soczystego mięsa podano w sosie pieczarkowym z oryginalnie przygotowanymi dodatkami: kartoflami z cytryną i gotowanym, marynowanym zielonym groszkiem.

Słodkim zakończeniem kolacji była pitna czekolada podana na gorąco, nie przypominająca formą czekolady, którą dzisiaj uznajemy za czekoladę do picia. Ta zaserwowana na kolacji była bardzo gęsta i gorzka.

Stoły zdobiły ananasy, które jak się później okazało były w XVII i XVIII wieku towarem luksusowym, dostępnym w Gdańsku, głównie za sprawą statków, które tu dopływały. Popularne było wynajmowanie ananasów na biesiady, by tym owocem podkreślić zamożność gospodarzy.

- Staraliśmy się odtworzyć przepisy z Gdańskiej książki kucharskiej głównie opierając się na podanych produktach i przyprawach, bo w książce nie jest podane jak przygotować dane danie, tylko co powinno się w nim znaleźć. Głównym daniem była dzisiaj kaczka, którą upiekliśmy w całości opierając się i na przepisie i na swojej wiedzy - mamy nadzieję, że gościom smakowała - mówił Łukasz Toczek, szef kuchni w restauracji Motlava.

Koszt kolacji wynosił 125 zł za osobę. Właściciele zapowiedzieli, że planują kolejną kolację, tym razem opowiadającą o starogdańskiej kuchni morskiej.

                                         Katarzyna Lepianka-Głuszkiewicz
                                               k.lepianka@trojmiasto.pl

wtorek, 6 lutego 2018

Kolacja Starogdańska

Czy znacie już Restauracje Motlava? My już tak i gorąco ją polecamy, szczególnie, że 9 lutego mają do zaoferowania coś zupełnie wyjątkowego - Kolację Starogdańską!
Serdecznie na nią zapraszamy!